31 maja 2016

Bojówki khaki + długa biała bluzka


okulary - Ray Ban | bluzka - F&F | spodnie - Bershka | torebka - F&F | buty - nn

24 maja 2016

Burgundowy sweterek + jeans + Reebok Classic

przysnęło mi się :p

okulary - Ray Ban | sweterek - House | koszulka - H&M | spodnie - Pull&Bear | torebka - F&F | buty - Reebok Classic

21 maja 2016

My first Ray Ban

Moje pierwsze okulary firmy Ray Ban. W klasycznej kolorystyce, w tzw. aviatorach, czuję się najlepiej. :)

17 maja 2016

Sztuczne rzęsy - wygoda czy udręka?

Od roku chodziła mi po głowie myśl, czy nie doczepić sobie sztucznych rzęs. Podobał mi się ten efekt u innych dziewczyn. Tym bardziej, że moje rzęsy nie zachwycają. W sumie to jak ich nie pomaluje to wygląda jak bym ich w ogóle nie miała. Czuje się strasznie nieswojo. Moje oczy mają wtedy taki dziwny kształt - są bardziej okrągłe niż podłużne.
W końcu w lutym tego roku zdecydowałam się na założenie sztucznych rzęs metodą 2D. Efekt był taki jak oczekiwałam. Rzęsy wyglądały ładnie i naturalnie. Nosiłam je około trzech miesięcy. Wczoraj postanowiłam się ich pozbyć. Dlaczego? W końcu to taka wygoda... Nie do końca.
Zacznijmy od tej lepszej strony. Nie trzeba malować rzęs. Wszystkie wiemy, że to zajmuje trochę czasu, a rano każda minuta jest cenna. Wstajesz i masz już oczy gotowe - rzęsy wystarczy trochę przeczesać szczoteczką, bo po nocy na pewno są powykręcane. Tak myślę i myślę, jakie jeszcze są zalety sztucznych rzęs, ale nic mi do głowy nie przychodzi...
Także przejdę już może do tej "ciemniejszej" strony. Na rzęsy trzeba bardzo uważać i o nie dbać. Nie raz zapomniałam, że je w ogóle mam i tarłam oczy. Nawet podczas płaczu trzeba uważać, bo najlepiej by rzęs nie moczyć. Mycie twarzy też udręka. Każdorazowe uważanie, by myć tak twarz byle by nie zamoczyć rzęs. W moim przypadku to było niemożliwe. Nałożenie maseczki oraz później jej zmycie - też czasochłonne. Niewskazane było używanie tłustych kremów w okolicach oczu, cieni do powiek w formie kremu. Nie używałam również eyelineru, ponieważ trudno mi było go zmyć. Jednak ze względu na koszty postanowiłam zrezygnować ze sztucznych rzęs. Doczepienie rzęs metodą 2D kosztuje w granicach 120-150zł. Ja płaciłam dokładnie 119zł. Nie ukrywałam, że to sporo, ale byłam taka ciekawa efektu. Efektem się nie zawiodłam, tak jak już wspomniałam. Ale z miesiąca na miesiąc bolało mnie to, że za uzupełnienie rzęs płaciłam każdorazowo 80zł. Wspomnę jeszcze, że chodziłam dokładnie co 3tygodnie, także wychodziło nawet, że w jednym miesiącu byłam tam dwa razy. 160zł na miesiąc? Trochę dużo. Także moja przygoda z rzęsami się skończyła. Moje naturalne rzęsy nie są w złym stanie. Wydaje mi się nawet, że są w takim, w jakim były przedtem.
Poniżej parę zdjęć ze sztucznymi rzęsami.


Zdjęcia w moich naturalnych rzęsach pomalowanych tuszem.

A wy jakie macie doświadczenia ze sztucznymi rzęsami? Zastanawiacie się nad ich aplikacją czy zrezygnowałyście z nich tak jak ja?
Jakie polecacie preparaty na kondycje rzęs?

15 maja 2016

Outfit of the day

bluzka - House | legginsy - SinSay | buty - Lasocki | paznokcie - ESKRYGIER

8 maja 2016

Sesja | Początek

Hej :) To pierwszy post ma moim blogu. Kiedyś już jeden miałam ale zrezygnowałam z prowadzenia go. Postanowiłam zacząć od nowa. Interesuję się modą i tematyka bloga będzie z nią związana.

W marcu wybrałam się z Pauliną z Little_world photo na sesję plenerową. Zdjęcia jeszcze w zimowej scscenerii. Myślę, że wyszło nieźle. :)


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka